Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dawne ulice Żyrardowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dawne ulice Żyrardowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Epizod 119 - ulica Długa i jej zabytki



     Wytyczamy kolejne ulice. Czasem w szczerym polu, planując postęp i kierunki rozwoju, czasem w ścisłym centrum, aby zagospodarować każdy metr wolnej przestrzeni. Nie inaczej sytuacja miała się w Żyrardowie zwłaszcza po zakupie  Zakładów Lniarskich przez Karola Hielle i Karola Dittricha. Powstawały kolejne i kolejne, zgodnie z planem. Sieć ulic coraz bardziej się rozrastała zmieniając krajobraz tego skrawka ziemi wśród niekończącej się puszczy.
     Zanim jednak pojawili się niemieccy przedsiębiorcy istniały już na tych terenach drogi. Główna, czyli trakt z Sochaczewa do Mszczonowa, oraz droga narolna do Sokula, która po złamaniu swojego biegu przy rzeczce Pisi, łączyła się z owym traktem.  I właśnie ten odcinek, wówczas jeszcze dość krótki, to jedna z najstarszych ulic, dziś nosząca patronat Bolesława Limanowskiego, dawniej zwana Długą.
     Jakiż to byłby widok dla dzisiejszego mieszkańca Żyrardowa, gdyby cofnął się w czasie, do początków istnienia fabryki, stanął na skrzyżowaniu ulic Stefana Żeromskiego, Fryderyka Szopena i Bolesława Limanowskiego, spojrzał w kierunku wschodnim i … tylko majaczący w oddali po prawej stronie monumentalny gmach starej przędzalni wypełniał niekończącą się przestrzeń. Ani „Stelli”, ani parku, nie wspominając o Kantorze, czy pałacyku tyrolskim. Zaiste kuriozalny widok. A gdyby tak stopniowo pojawiały się kolejne zabudowania, a  puste przestrzenie wypełniały budowle, które powoli tworzyły obraz ulicy. Aż do dnia dzisiejszego. Prawdziwa lekcja historii w praktyce.
    Dodatkowym smaczkiem jest to, iż zabudowania dawnej ulicy Długiej przetrwały do dnia dzisiejszego dając nam możliwość zapoznania się z nimi na żywo.
    Plan z 1867 roku przedstawiając dawną Osadę Fabryczną daje nam jej obraz. Ulica Długa rozpoczynała się przy dzisiejszym sklepie „Agatka” kończąc swój bieg łącząc się prostopadle z Wiskicką. Dalej w kierunku dzisiejszego cmentarza  został już wytyczony fragment pod zabudowę robotniczą, która zaczęła się pojawiać około 1870 roku, odcinek pomiędzy dzisiejszymi ulicami Kościelną oraz Michała Ossowskiego. Jednak najstarszy odcinek były wówczas zamknięty domem pana Garvie jednego z kierowników fabryki mieszczącym sie przy ulicy Wiskickiej. Tuż obok, na tym samym skrzyżowaniu, do dnia dzisiejszego cieszy nasze oczy dopiero co zrewitalizowany dom pana Kumpfa, mylnie utożsamiany z panem Ogdenem, którego dom rzeczywiście tam stał, tylko bliżej pałacyku, a ten oto dom pana Kumpfa przez dłuższy czas służył jako posterunek Policji Państwowej.
     Około 1870 roku na wytyczonym drugim odcinku ulicy Długiej pojawiają się stopniowo kolejne, znormalizowane domy robotnicze, które w liczbie siedemnastu można podziwiać do dnia dzisiejszego. Choć tak naprawdę podziwiać można jedynie dwa, odnowione, pozostałe aż proszą się o jak najszybszy remont.
Równolegle z powstaniem osiedla robotniczego, na najstarszym odcinku arterii powstają dwa nowe budynki, elegancki „pałacyk tyrolski” wraz z piętrową oficyną oraz nowa fabryka – pończoszarnia  wzniesiona w roku 1870, co plasuje ją wśród najstarszych budynków fabrycznych.
     Na dalszy rozwój i zabudowę ulicy Długiej musimy poczekać ponad dziesięć lat, kiedy to wybudowana zostaje pralnia i kąpielisko dla robotników wraz z łaźnią parową, po rewitalizacji nadal pełniące funkcje prozdrowotne. Również po drugiej stronie ulicy Wiskickiej pojawiają się zabudowania. W 1882 roku zostaje posadowiona stara szkoła wraz z sala gimnastyczną, a w oddali, za granicami Osady majaczy nowo założony cmentarz.  Nie mija kilka lat a zachodnia część obecnej ulicy Bolesława Limanowskiego otrzymuje kolejne budowle, jakże istotne a dziś kultowe. W 1885 roku tak Kantor jak i Resursa wypełniają kolejne puste kwartały, a obecny skwer przed domem kultury dla urzędników zajmuje nieistniejący dziś dom robotniczy, który zobaczyć możemy na starych widokówkach.
      Lata 90-te XIX wieku to dalszy intensywny rozwój Osady jak i zabudowań przy ulicy Długiej. W 1891 roku na wschodnim odcinku rozpoczyna się budowa szpitala oraz powstaje Nowa Szkoła. Na razie tylko 1-piętrowa, rozbudowana jednak w 1896 roku o dodatkowe skrzydło. Rok 1896 przynosi również połączenie dwóch jej odcinków. Nazwa ulicy, w końcu przystaje do rzeczywistości. Tuż obok nowego szpitala w latach 1896-1898 wybudowany zostaje przytułek z prawdziwego zdarzenia, a istniejący od 1885 roku Kantor zostaje rozbudowany.
     Znamiennym dowodem na rozbudowę Osady jest plan C.W. Richtera z 1896 roku, na którym przy ulicy Długiej zlokalizowana jest pończoszarnia, kantor, pałacyk tyrolski z oficyną, resursa oraz dawny posterunek policji państwowej. Po drugiej stronie ulicy Wiskickiej możemy znaleźć dwa nieotynkowane domy robotnicze stojące bokiem przy dawnej ulicy Strażackiej, szkołę im. M. Konopnickiej, sześć domów pomiędzy ulicami Szkolną i Kościelną, szpital, dwa nieotynkowane domy przed nim oraz trzy po przeciwnej stronie, a także siedemnaście najstarszych domów robotniczych.  I to wszystko zachowało się do dnia dzisiejszego w niezmienionym stanie. Cały urok Osady.
    Ostatnie lata XIX wieku dostarczają nam kolejne dwa budynki ściśle związane z ulica Długą, a mianowicie wybudowany w 1898 barak dla chorych cholerę umiejscowiony na końcu ulicy, przy skrzyżowaniu z ulicą Środkową oraz dawny areszt ukryty za ostatnimi domami robotniczymi. Barak dawno temu spłonął,  a areszt powoli acz konsekwentnie niszczeje.
   Tuż przed wybuchem I wojny światowej Nowa Szkoła nabiera dzisiejszego wyglądu rozbudowana o kolejne dwa piętra w 1914 roku.
    Podsumowaniem i zakończeniem rozbudowy dawnej ulicy Długiej było posadowienie, naprzeciwko Kantoru, w 1908 roku budynku administracyjnego, w którym dziś mieści się starostwo powiatowe oraz urząd pracy.
Również w omawianym okresie, tuż po 1905 roku, w jednym z domów robotniczych umieszczono bibliotekę robotniczą zajmującą wówczas 4 pokoje.
    Zmagania pierwszo wojenne oraz nasilające się zachorowania na cholerę wypełniają pawilon choleryczny żołnierzami rosyjskimi, a przy znacznej ich śmiertelności w miejscu dzisiejszego krzyża na skrzyżowaniu ulic B. Limanowskiego oraz Środkowej powstaje niewielki cmentarz zlikwidowany po wojnie.
   I na tym można by było zakończyć podróż po historycznej i usłanej zabytkami ulicy B. Limanowskiego. Należy jednak gwoli ścisłości nadmienić, iż dawna ulica Długa w latach 60-tych stała się jeszcze dłuższa. Po zmianie koryta rzeczki Pisi i wpuszczenia jej do istniejącej odnogi uwolniony został teren zlokalizowany za ostatnimi domami przy skrzyżowaniu z ulicą S. Żeromskiego. Na przedłużeniu postanowiono wybudować osiedle mieszkaniowe dziś dumnie noszące nazwisko wielkiego pisarza. Również na drugim końcu tejże ulicy, na terenie dawnego cmentarza oraz istniejących w latach 60-tych ogrodów, wybudowano kolejne osiedle im. T. Kościuszki.

piątek, 20 lutego 2015

Epizod 111 - Jak Niemcy Żyrardów germanizowali, czyli niemieckie nazwy ulic


      Prezentując dawne nazewnictwo żyrardowskich ulic, nie można pominąć okresu jakże tragicznego i znamiennego w historii miasta, a mianowicie II wojny światowej. Terror szalał po ulicach Żyrardowa, a znacząca brać niemiecka, która przestała kryć się ze swoimi poglądami i nadrzędnymi celami szybko opanowała miasto, dążąc, na szczęście bezskutecznie, do włączenia fabrycznego miasta do III Rzeszy.
     Przeglądając stare mapy Żyrardowa z 1940 roku można zauważyć ciekawy i oczywisty fakt, iż nazwy żyrardowskich ulic przerobiono na niemieckie. Czy proceder ten był w pełni usankcjonowany? 
       Niemniej jednak większkosć istniejących wówczas ulic otrzymała nowe, dostosowane do okoliczności nazewnictwo.
      Najczęstszym przypadkiem zmiany nazwy polskiej na germańską było proste tłumaczenie słownikowe.
      I tak Fabryczna stała się Farber Str., Wierzbowa - Wieden Str., Ciasna - Enge Str.,  Brzozowa - Birken Str., Krótka - Kurze Str., Wilcza - Wolf Str., Piaskowa - Sand Str., Środkowa - Mittel Str., Smocza - Drachen Str., Miodowa - Honig Str., Kamienna - Stein Str., Strzelecka - Schutzen Str., Wiejska - Dorf Str., Cmentarna - Friedhof Str., Bielnikowa - Bleicht Str., Piękna - Pracht Str., Strażacka - Feuerwehr Str., czy Kanałowa jako Kanal Str., a Mostowa jako Brucken Str.
  
     Część ulic jednak wróciła do swoich pierwotnych nazw, oczywiście z iście niemieckim brzmieniem i tłumaczeniem. A mianowicie Romualda Mielczarskiego przemianowano na Garten Str., Stefana Okrzei - Fabrik Str., Józefa Mireckiego - Familien Str., Juliusza Słowackiego - Neue Str., Stefana Żeromskiego - Sokuler Str., 11-Listopada - Wald Str., Jana Kilińskiego - Bruder Str., 7-Listopada - Herren Str., Gabriela Narutowicza - Schul Str., a Waleriana Łukasińskiego na Breite Str., natomiast Browarną przemianowano na Vorwerk Str.

     Wiele jednak ulic otrzymało całkiem nowe nazwy. Ulicę P.O.W. przemianowano na Westwal Str., Bracką na Schlosser Str., Zyndrama Kościałkowskiego na Pflaster Str., Jana Dekerta na Barker Str., Izy Zielińskiej na Gerber Str., Leszno przerobiono na Schwaben Str., Mieczysławowską na Neben Str., a dzisiejszą Kardynała Stefana Wyszyńskiego na Weber Str. Henryk Sienkiewicz został zastąpiony gołębiami, czyli Tauben Str., a Henryka Barona na Rand Str.  
    Nie mogło sie jednak obejść bez pewnego sortu niespodzianek. Ulicę Tadeusza Kościuszki zmienono na Horst Wessel Str., "germańskiego męczennika" i autora nazistowskiego hymnu, Bolesława Limanowskigo na Hermanna Goringa, a Ludwika Waryńskigo na Nibelungen Str. Ponadto dzisiejsza ulica Bohaterów otrzymała szumną nazwę Neue Promenade, a Borucha Szulmana - Schmale Str.

Jak widać żyrardowscy Volskdeutsche szybko skorygowali i dostosowali ówczesne mapy do zaistniałej i jakże oczekiwanej sytuacji, przekreślając ot tak polskie nazwy. Przekreślając lecz nie zmazując.

     A dziś ze względów czysto hstorycznych pozostała nam częściowo już zniszczona upływem czasu mapa z 1940 roku, dająca możliwość uświadomienia sobie w jakim kierunku zmierzaliśmy i gdzie szczęśliwie jesteśmy.
  

sobota, 7 lutego 2015

Epizod 110 - "60 pierwszych ulic Żyrardowa", czyli przemierzając miasto wzdłuż i wszerz - cz.7 -Osada Młyńska

       Przekraczając dawną Drogę Warszawsko-Wiedeńską wchodzimy na teren dzielnicy, która obecnie zupełnie nie przypomina tej dawnej, kiedy to folwark i jego zabudowania górowały nad stawem, a skrzyżowanie dzisiejszych ulic Adama Mickiewicza i Władysława Reymonta nie istniało, zamknięte szeregiem niskich, parterowych domów.
       Postawienie jednak dawnej roszarni i "bawełnianki" przyczyniło się do wybudowania szeregu robotniczych, ceglanych domów przy ulicy Kanałowej, która jest z resztą jedną z najstarszych ulic tejże części miasta na równi z ulicami Mieczysławowską oraz Radziejowską.
Ta ostatnia, biegnąc równolegle do dzisiejszej ulicy Adama Mickiewicza dawniej Mszczonowską zwaną, stanowiła wewnętrzną drogę wyznaczającą granicę folwarku, młyna oraz zabudowań gospodarskich usytuowanych bliżej lub dalej od stawu Jana. Równolegle do ulicy Mieczysławowskiej oraz Radziwiłłowskiej biegła ulica Browarna, przy której jak sama nazwa wskazuje znajdował się browar, dziś jakze trudny do zlokalizowania i umiejscowienia w przestrzeni.
       Jak można zauważyć w tejże dzielnicy, pobodnie jak na Podblichu, wiele ulic zachowało swoje pierwotne nazewnictwo i układ, wzbogacony następnie o dzisiejszą ulicę Władysława Reymonta wraz z przyległą siecią uliczek dochodzących aż do lasu i pokrywających teren zgrabną szachownicą.
 

     Tak oto przemierzając Żyrardów wzdłuż i wszerz dotarliśmy do końca jakże długiego spaceru. Jak widać nazewnictwo oraz zmiany patronów żyrardowskich ulic nie odbiegają od przyjętej zasady, iż władza i system generują bohaterów godnych uwiecznienia oraz wyniesienia na tabliczki.
Im bliżej ważnych i rozpoznawalnych ulic tym zmian więcej a i są bardziej spektakularne. W tym całym procederze niezaprzeczalnym pozostaje fakt, iż na obrzeża władza nie dociera. Jednak dzięki temu jakże chwalebnemu procederowi możemy po dziś dzień spacerować i przemierzać ulice, których tak układ jak i patron mają ścisły związek z początkami żyrardowskiej społeczności, kiedy to nazwy wytyczanych ulic w pełni odzwierciedlały ich charakter związany w większości przypadków od topografii, otoczenia lub kierunku, w którym zmierzała.       

środa, 21 stycznia 2015

Epizod 109 - "60 pierwszych ulic Żyrardowa", czyli przemierzając miasto wzdłuż i wszerz - cz.6 -Podlas

       Mijając dzisiejszy park miejski płynnie przechodzimy do kolejnej z żyrardowskich dzielnic, a mianowicie  Podlasu, który w świadomości mieszkańców rozciąga się na północ od ulicy Bolesława Limanowskiego. Ale tak naprawdę również ulica Stefana Żeromskiego stanowiła jej obszar. Ba, od tejże drogi do Sokula praktycznie wszystko się zaczęło. Dawna ulica Sokulska to jedna z dwóch najstarszych ulic Żyrardowa, która patronat Stefana Żeromskiego otrzymała w XX-leciu międzywojennym. Długo była to jedyna arteria w tejże części miasta i dopiero wytyczenie ulicy Farbiarskiej w 1900 roku rozpoczęło proceder tworzenia kolejnych i kolejnych dróg, które do dnia dzisiejszego pokryły teren gęstą siecią. 
     Jednak dopiero wejście w ulicę Fryderyka Szopena otwiera przed nami cały obraz dawnego Podlasu, tego znanego, ale jakże innego w porównaniu do jego zabudowy przed stu laty.  Na teren tejże dzielnicy wchodzimy ulicą Fryderyka Szopena (noszącą pierwotnie nazwę Główna i wytyczonej w 1897 roku), aby po kilku krokach zgodnie z jej biegiem skręcić w prawo.
     Dwie kolejne, dawne ulice Żyrardowa, które mijamy po drodze  to Wierzbowa oraz Ciasna, które do dnia dzisiejszego zachowały swoje pierwotne nazewnictwo. Dawna ulica Główna mniej więcej w połowie swojego biegu krzyżuje się z jedną z najważniejszych arterii dawnego Podlasu, a mianowicie Legionów Polskich, która aż trzykrotnie zmieniała swoją nazwę. Pierwotnie Pańska, nosiła również nazwę 7-Listopada, następnie Rewolucji Październikowej. Równolegle do niej biegnie kolejna, czyli 11-Listopada. Dawniej za nią był już tylko las i jak na okoliczności przystało nosiła nazwę Leśna. Miasto jednak się rozrastało i również nazwa nie była już tak oczywista. Zmieniono ją, po raz pierwszy, na 11-Listopada. Nowe władze PRL-owskie uznały jednak, że jest to patronat zbyt pretensjonalny i na tabliczki zawitało nazwisko Marcelego Nowotki. Przywrócenie przedwojennej nazwy nastąpiło dopiero w 1991.

     Obie wymienione przecinają kolejną ze starych ulic Żyrardowa, a do tego o historycznej nazwie, a mianowicie Mostową, dziś  niestety już bez niewielkiego mostku łączącego dawniej brzegi Pisi. Z tego też powodu ulica Mostowa utraciła połączenie z ulicą Stanisława Wyspiańskiego dawniej noszącą nazwę Wschodnia.
     Aby dać zadość najstarszym ulicom tejże dzielnicy należy tu również przytoczyć nazwę niewielkiej, ślepej uliczki – Żabiej odchodzącej od wspomnianej Stanisława Wyspiańskiego oraz nieistniejącej dziś  Świętojańskiej będącej dawniej przedłużeniem Ciasnej w kierunku torów kolejowych. Kierując się właśnie w ich stronę dochodzimy do ulicy Radziwiłłowskiej będącej granicą dzielnicy Podlas i gdyby nie ingerencja władz komunistycznych zmieniająca  ją na Armii Czerwonej, na kartach historii widniała by zawsze jako Radziwiłłowska, tak jak dziś.

środa, 14 stycznia 2015

Epizod 108 - "60 pierwszych ulic Żyrardowa", czyli przemierzając miasto wzdłuż i wszerz - cz.5 -Podblich i Pałacyki

        Jeśli zasięg terytorialny Podblichu łatwo ograniczyć od zachodu ulicą 1-go Maja oraz północy ulicą Ludwika Waryńskiego to już dwa pozostałe nie są tak oczywiste. Dzielnica czynszówek przechodziła płynnie w pobliski Teklinów bez jasnej linii granicznej.
Północny kraniec Podblichu to dawna ulica Teklinowska, która po II wojnie światowej otrzymała za patrona Ludwika Waryńskiego. Równolegle  do niej wytyczona została ulica Jana Kilińskiego, która pierwotnie nazwana była Bracką, podobnież od braci Schmidt właścicieli garbarni zlokalizowanej przy tejże drodze. Łącznikiem pomiędzy tymi dwoma gęsto zamieszkanymi ulicami były dwie inne, które do dnia dzisiejszego zachowały swoje pierwotne nazwy, a mowa tu o niewielkiej uliczce – Polnej oraz drugiej, łączącej wspomniana Teklinowską z równoległą do niej Piękną, czyli Jasnej. 
        Dzielnica Podblich to jak widać teren, na którym zmiana nazewnictwa ulic nie odcisnęła swojego piętna. Nadal mamy do czynienia z pierwotnymi nazwami, takimi jak Leszno, Kamienna, Miodowa, czy Strzelecka. Mimo wielu zawirowań w innych dzielnicach, na szczęście te skutecznie opierają się kolejnym falom i pomysłom. Ciekawostką ulic Podblichu było ich nieoficjalne nazewnictwo funkcjonujące w mowie tubylców. I tak były tu ulice Klatta, Witta, czy Schmidta, właścicieli kamienic, czy drewniaków przy nich zlokalizowanych.
        Przekraczając  główną arterię miasta z Podblichu wchodzimy w "Blich", a konkretnie dawną ulicę Blichową, nazywaną również Bielnikową widoczną z dawnego przechodniaka - "Haeberlaka". Ta niewielka, aczkolwiek urokliwa dzielnica nosi nazwę Pałacyki, jakże adekwatną do jej zabudowy. Wspomniana ulica Bielnikowa w 1950 roku otrzymała dzisiejszy patronat Stanisława Sławińskiego. Prostopadle do niej wytyczono dwie pozostałe, a mianowicie dzisiejsze Karola Dittricha oraz Armii Krajowej. Pierwsza z nich to dawna Zielona, co w kontekście sąsiedztwa parku było jak najbardziej słuszne. „Uroki” PRL dały jednak wyraz swojej pomysłowości i zmieniono ją na Andrzeja Malinowskiego – członka żyrardowskiego SDKPiL. Druga, pierwotnie nosiła nazwę Parkowa. I tu również dały o sobie znać realia PRL, kiedy to otrzymała patronat Związku Walki Młodych. Rok 1989 przyniósł jednak zmiany, które ostały się do dziś.
       Rozciągający się za ulicą Karola Dittricha park stanowi kolejną linię graniczną pomiędzy żyrardowskimi dzielnicami, odgradzając luksusową dzielnicę rezydencjonalną, od tej przyziemnej, ale jakże istotnej  w historii Żyrardowa – Podlasu.


wtorek, 6 stycznia 2015

Epizod 107 - "60 pierwszych ulic Żyrardowa", czyli przemierzając miasto wzdłuż i wszerz - cz.4 -Osada Fabryczna

        Stawiając pierwsze kroki na ulicy Tadeusza Kościuszki wnikamy jakby w "Nowy Świat" i w przenośni i faktycznie, gdyż ta oto dawna aleja reprezentacyjna pierwotne nosiła właśnie taką nazwę, dziś zaadaptowaną niezbyt zręcznie na potrzeby całkowicie niereprezentacyjnej drogi gruntowo-dziurowej przebiegającej przez teren dawnych Zakładów Żyrardowskich.
       Dawna aleja Nowy Świat rzeczywiście nim była. Nowoczesne jak na owe czasy domy robotnicze, szeroka droga z pasem zieleni, a także liczne ogródki przydomowe zapewniały żyrardowskim robotnikom całkiem znośne warunki bytowe, w porównaniu oczywiście z wynajmowanymi przez dużo liczniejsze grono czynszówkami rozrzuconymi po całym dzisiejszym Żyrardowie.

       Teren dawnej Osady Fabrycznej, na którym się właśnie znaleźliśmy można podzielić na dwie części, tą "za dużym kościołem" oraz okolice dzisiejszego placu. Pierwsza z nich obejmuje obszar pomiędzy ulicami Józefa Mireckiego, Ludwika Waryńskiego,  Michała Ossowskiego i kardynała Stefana Wyszyńskiego przebiegającej tuż za kościołem farnym, stanowiąc centrum mieszkalne wielu szczęśliwców, oczywiście jak na tamte czasy przystało. Najważniejsze ulice tej części Osady to wspomniana dawna aleja Nowy Świat, która obecną nazwę otrzymała z XX-leciu międzywojennym oraz równoległa do niej Bolesława Limanowskiego, która aż czterokrotnie zmieniała swój stan. Jedna z najstarszych żyrardowskich ulic pierwotnie nosiła nazwę Długa i w kontekście dzisiejszych rozmiarów rzeczywiście taka jest. Niemniej jednak najstarszym jej odcinkiem jest ten zachodni pomiędzy Stefana Żeromskiego, a 1-go Maja, który widnieje już na planie z 1847 roku. Kolejny pojawia się około 1867 roku i jest to ten obstawiony siedemnastoma tynkowanymi robotniczymi domami. Najpóźniej zrealizowano połączenie tychże oddalonych od siebie fragmentów. Wracając jednak do zmiany jej nazewnictwa Bolesław Limanowski to jej trzeci patron, przy czym jest nim po raz drugi. Nazwę Długa w XX-leciu międzywojennym zmieniono właśnie na jego imię, po czym nowe komunistyczne realia uznały, iż godniejszym będzie patronat Juliana Marchlewskiego, działacza komunistycznego i przeciwnika odzyskania przez Polskę niepodległości. Niemym świadkiem tamtego okresu jest zachowana tabliczka z dawną nazwą ulicy. Dopiero zmiana dawnego ustroju położyła temu kres ponownie wracając w 1989 roku do Bolesława Limanowskiego.

         Obszar na którym się znajdujemy, w ramach planu zagospodarowania przestrzennego i doskonałej wizji Dittrichów, został  podzielony na kwartały poprzez ulice poprzeczne wytyczone do wcześniej opisanych, a mianowicie Michała Ossowskiego, która stanowiła wschodnią granicę Osady oraz dzisiejszą ulicę Przedszkolną, która dawniej nosiła nazwę Krótka. Przed "starym kościołem" przebiegała ulica Kościelna, zmieniona po II wojnie światowej na Michała Roli-Żymierskiego, naczelnego dowódcy Wojska Polskiego zatwierdzającego i odpowiedzialnego za wyroki śmierci na żołnierzach Armii Krajowej, generalnie postaci iście specyficznej. Szczęśliwie ulica dziś znów nosi dawną, sytuacyjną i jak najbardziej adekwatną nazwę, aczkolwiek rozbudowanie pobliskiego szpitala wchłonęło jej odcinek pomiędzy Teklinowską, a Bolesława Limanowskiego. Ostatni z poprzecznych traktów to ulica Kardynała Stefana Wyszyńskiego, pierwotnie Średnia nosząca w międzyczasie nazwę 6-go Sierpnia, czyli dnia obchodów Święta Przemienienia Pańskiego. Władza powojenna szybko uporała z tą niewygodną nazwą zmieniając po wojnie na Gieorgija Żukowa, radzieckiego marszałka kierującego m.in. operacją berlińską.
       Aby dopełnić obraz tej części Osady należy również wymienić dzisiejszą ulicę Stanisława Staszica, która pierwotnie nosiła nazwę - Stokrzyska, krótką uliczkę biegnącą równolegle do pobliskiej Józefa Mireckiego, od której oddziela ją rząd sześciu dawnych domów tkaczy, jakże charakterystycznych, piętrowych niewielkich bloków ustawiony jakby od linii.
      Druga część Dawnej Osady Fabrycznej to teren dużo bardziej reprezentacyjny, zlokalizowany tuż przy 1-go Maja, widoczny dla każdej osoby choćby tylko przejeżdżającej przez miasto. Dużą część tego terenu zajmuje dzisiejszy plac Jana Pawła II, budynki użytku publicznego jak Kantoratschule, Ochronka, Dom Ludowy, Szkoła im. Marii Konopnickiej, Magistrat, szkoła muzyczna, a także plebania, kościół MBP oraz będący trochę na uboczu "Familijniak". Tu również, wzdłuż większości ulic, wyrastają identyczne, nieotynkowane domy fabryczne stanowiące perełkę dzisiejszego czerwonego Żyrardowa.
     Część dawnej Osady Fabrycznej zlokalizowanej "przed dużym kościołem" stanowi przedłużenie tej "za" i tylko rozdzielenie ich poprzez wybudowanie kościoła farnego podzieliło wizualnie ten obszar na dwie części. Nie mniej jednak drogi graniczne pozostają te same. Pomiędzy nimi wytyczone zostały dwie ulice poprzeczne, Gabriela Narutowicza, która patronat prezydenta II RP otrzymała finalnie dopiero w 1989 roku oraz Strażacka, której losy wydaja się nie mniej ciekawe.

     Wracając jednak do tej pierwszej pierwotnie były to dwie odrębne nazwowo drogi. Odcinek pomiędzy Teklinowską, a Józefa Mireckiego to dawna ulica Szkolna, która następnie otrzymała imię Stanisława Moniuszki. Drugi odcinek do 16-tego Stycznia początkowo nosił nazwę Targowa, zmieniona właśnie po raz pierwszy na Gabriela Narutowicza.  I tu ponownie propagandową rolę odegrał dawny system. Po zakończeniu II wojny światowej szybko zlikwidowano obie te nazwy nadając już połączonej imię "Krwawego Feliksa", czyli Feliksa Dzierżyńskiego. Zapewne ogromne znaczenie miał tu fakt historyczny i symbolika, gdyż sam szef Czeka gościł w Żyrardowie przebywając w jednym z domów właśnie na tej ulicy, czego dowodem był jeszcze niedawno stojący przy ulicy biały dom i wmurowana tablica pamiątkowa, dziś dostępna tylko na zachowanych zdjęciach. Zmiana systemu politycznego przywróciła tejże arterii imię prezydenta, tyle, że już na cały odcinku.
      Druga z poprzecznych ulic to Strażacka, która również niedawno powróciła do swojej pierwotnej nazwy, nosząc od zakończenia II wojny światowej imię "Pietrka", czyli Mirosława Krajewskiego, czego dowodem jest zachowana tabliczka z nazwą ulicy. Warto tu jednak nadmienić, iż dawna ulica Strażacka nie kończyła się na wysokości Bolesława Limanowskiego, a dochodziła aż do samego rynku. Dopiero rozpoczęcie prac budowlanych przy Domu Ludowym wykreśliło ten fragment ulicy Strażackiej na zawsze z żyrardowskich planów. Ostatnią z ulic tej części osady to dawna Parafialna, dziś księdza Piotra Ściegiennego wciśnięta między plebanię i mur okalający przykościelne podwórze, a dawne domy majstrowskie. Mimo niewielkiej ilości zabudowań szczęśliwie zachowała się jedna jedyna tabliczka z dawną nazwą, umiejscowiona na ścianie budynku plebanii.
     Południową granicę dawnej Osady Fabrycznej stanowi ulica Ludwika Waryńskiego założyciela Proletariatu, aczkolwiek w świadomości mieszkańców oraz w "podziale dzielnicowym" stanowi ona już część kolejnej żyrardowskiej dzielnicy - Podblichu, którego ulice przemierzymy w kolejnej części. 
            

wtorek, 30 grudnia 2014

Epizod 106 - "60 pierwszych ulic Żyrardowa", czyli przemierzając miasto wzdłuż i wszerz - cz.3 -Wilczy Kierz


      Tak pierwsza z dawnych reprezentacyjnych alei jak i druga kończą swój bieg łącząc się z jedną z najstarszych ulic Żyrardowa, Józefa Mireckiego, dawniej Familijną przy czym najdalej datowanym odcinkiem jest ten pomiędzy 1-Maja, a Gabriela Narutowicza z monumentalnym "Familijniakiem" w tle.
     Ulice Mireckiego oraz Piotra Wysockiego znajdują się na styku trzech żyrardowskich dzielnic, Dzielnicy Żydowskiej, Osady Fabrycznej oraz Wilczego Krzu, kolejnego obszaru w wędrówce po dawnych ulicach. 
Kierując się Józefa Mireckiego na wschód dochodzimy do dawnej granicy Żyrardowa, czyli ulicy Karola Doczkała niegdyś noszącej nazwę Wilcza. Ulica ta stanowiła jeszcze na początku XX wieku praktycznie ostatnią utwardzoną drogę Żyrardowa, rozszerzając się nieco później o równoległą do niej Środkową, którą wytyczono w XX-leciu międzywojennym. 
     Dawną ulicą Wilczą dochodzimy do kolejnej o intrygującej nazwie Smocza, dziś niewielkiej uliczki, która od zarania dziejów Żyrardowa pozostaje wierna swej nazwie, aczkolwiek częściowo otrzymała patronat Pawła Hulki-Laskowskiego, nosząc również dość krótko imię Zyndrama Kościałkowskiego.
 Prostopadle do tejże drogi przebiega ulica Bratnia, której nazwa również historycznie nie uległa zmianie, prowadząc nas w kierunku południowym do targowiska, natomiast w przeciwległym do ulicy Bohaterów Warszawy, pierwotnie noszącej nazwę Alei Kolejowej następnie Ludwika Idzikowskiego, a także "tylko" Bohaterów. Równolegle do wspomnianej Bratniej, również łącząca wymienione drogi, to ulica Juliusza Słowackiego dawniej nazywana Nową i pod taka nazwą funkcjonująca przed II wojną światową. Łączy się ona z ulicą bezpośrednio przylegającą do targowiska, czyli Stanisława Moniuszki, która swój patronat otrzymała niedawno, nosząc wcześniej imię Ignacego Daszyńskiego współzałożyciela Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej nadane po II wojnie światowej. Pierwotnie jednak dzisiejsza ulica Stanisława Moniuszki to dawne Bagno, co było naturalnie związane z charakterystyką okolicy przez którą przebiegała. 
     Aby dać zadość wszystkim dawnym traktom tej strony targowiska należy wspomnieć o ulicy Kazimierza  Basińskiego pierwotnie Niecałej skrytej pomiędzy Pawła Hulki-Laskowskiego, a Bratnią.
 Wzdłuż przeciwległego płotu okalającego targowisko miejskie ciągnie się dość długa ulica Krótka, która nosi tą nazwę od początku swojego istnienia, zmieniając jednak chwilowo "ó" na "u", co nietrudno przeoczyć przeglądając dawne plany Żyrardowa zwłaszcza te z XX-lecia międzywojennego.
      Teren Wilczego Krzu opuszczamy ulicą Michała Ossowskiego, która do 1924 roku nosiła nazwę Poprzeczna, zapewne nadaną zgodnie z jej założeniem przestrzennym, gdyż w poprzek przecinała dwie główne ulice Osady Fabrycznej dzisiejsze Bolesława Limanowskiego oraz Tadeusza Kościuszki. Nim osiągniemy tą drugą z nich, będącą dawniej aleją reprezentacyjną nowej dzielnicy mieszkaniowej, po drodze mijamy niewielka ulicę, która do dnia dzisiejszego pokrywają kocie łby a sam jest układ do złudzenia przypomina właśnie niedaleką ulicę Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej podczas insurekcji kościuszkowskiej, z dodatkowym pasem zieleni rozdzielającym obie jezdnie. To Leopolda Cehaka, którego imię otrzymała jednak dopiero w 1992 roku i jest to jej trzecie wcielenie, po pierwotnej ulicy Brzozowej oraz wątpliwym patronacie Małgorzaty Fornalskiej polskiej komunistki związanej nieformalnie z Bolesławem Bierutem, z którego związku narodziła się nawet córka Ola nadanym po zakończeniu II wojny światowej.

środa, 24 grudnia 2014

Epizod 105 - "60 pierwszych ulic Żyrardowa", czyli przemierzając miasto wzdłuż i wszerz - cz.2 - Dzielnica Żydowska.

    Ulica P.O.W. oraz Aleja Partyzantów stanowią ponadto granicę dawnej Dzielnicy Żydowskiej. Dwie pozostałe, to najstarsza z żyrardowkich aterii - 1-Maja nosząca pierwotnie nazwę Wiskicka lub Wiskitska, a zmieniona na wniosek Rady Miasta w 1924 roku oraz "Montwiłła", czyli Józefa Mireckiego, przywódcy PPS, a pierwotnie nazwana Familijną, czego pamiątką jest monument - "Familijniak". Gwoli ścisłości, odcinek ulicy Józefa Mireckiego, pomiędzy 1-Maja, a Gabriela Narutowicza, to jedna z 6-ciu nastarszych ulic Żyrardowa powstała jeszcze przed 1867 rokiem.
   Wracając jednak na ulicę P.O.W., równolegle do ulicy 1-Maja w głąb dawnej Dzielnicy Żydowskiej prowadzi nas ulica Romualda Mielczarskiego pierwotnie nosząca nazwę Ogrodowa, będąc linią graniczną dawnego parku, obejmującego teren pomiędzy Aleją Partyzantów, P.O.W, 16-Stycznia, a właśnie Józefa Mireckiego. Teren ten został zagospodarowany na początku XX-wieku, gdzie wytyczono dzisiejsze ulice Heryka Sienkiewicza oraz Jana Dekerta.
       Ulica Romualda Mielczarskiego, na wysokości 16-stycznia, przechodzi w Borucha Szulmana, żydowskiego bojownika PPS znanego z ataky na carska policję. Nim jednak otrzymała Jego patronat do 1924 roku nosiła nazwę Wąska i stanowiła centrum Żydowskiej Dzielnicy. Po dawnych zabudowaniach tejże ulicy pozostały jedynie ostatnie ocalałe domy znajdujące się na przeciwko C.H. Dekada wybudowanego na terenie dawnego kina "Słońce". Inaczej ma się sprawa z dawną ulicą Ogrodową, gdzie do dnia dzisiejszego pozostało wiele dawnych budynków, a jedyne zapomniane to te stanowiące dzisiejszy parking zagospodarowany dla mieszkańców pobliskich wieżowców, choć zanim go utwardzono i wyłożono kostką, można było zobaczyć pozostałe fundamenty.

     Jak już wspomniano, centrum dawnej Dzielnicy Żydowskiej stanowiła ulica Wąska oraz prostopadła do niej ulica Stefana Okrzei, czyli dawna Fabryczna, również przemianowana w 1924 roku. Lata zrobiły swoje. Nie przypomina ona zupełnie swojego dawnego charakteru. Nie ma już unikalnych, drewnianych domów należących do Żydów, a spostrzegawczy przechodzień może sobie tylko wyobrazić jak wyglądała ta droga, przypatrując się zniszczonym oficynom przy strzyżowaniu z Alejami Partyzantów oraz unikalnym ruinom naprzeciwko PRL-owskich bloków.
Równolegle do ulicy Borucha Szulmana przebiegaja kolejne dwie historyczne ulice, Gabriela Narotowicza oraz wolnomularza Waleriana Łukasińskiego które to również nie zachowały swoich pierwotnych nazw.
Ciekawostką jest to, iż ulica Gabriela Narutowicza, na odcinku pomiędzy Józefa Mireckiego, a 16-Stycznia pierwotnie nosiła nazwę Targowej. Dalszy odcinek, w kierunku Placu nosił nazwę Szkolnej. Pierwszy z omawianych odcinków zmienił nazwę na Gabriela Narutowicza, ten drugi na Stanisława Moniuszki. Dopiero po zakończeniu II wojny światowej oba odcinki otrzymały jedną - Feliksa Dzierżyńskiego, który to patronat zmnieniono ponownie na Gabriela Narutowicza, tym razem jednak nadającgo obu odcinkom.
      Ulica Waleriana Łukasińskiego różni się zupełnie od pozostałych ulicy dawnej Dzielicy Żydowskiej. Jest szersza, co zostało podkreślone utworzeniem pasa drzewostamu oraz obustoronnego parkingu oraz co najważniejsze historyczną nazwą - Szeroka.
Ulica Waleriana Łukasińskiego dochodzi do terenu dawnego parku, ograniczonego od strony północnej ulicą 16-Stycznia, czyli noszącej datę "wyzwolenia Żyrardowa" spod niemieckiej okupacji, trzecią z kolei. Pierwotnie Tylna, po zakończeniu II wojny światowej zmieniono jej nazwę na Skwarczyńskiego.
      Teren dawnego parku przecinają dwie ostatnie ulice należące do terenu dawnej Dzielnicy Żudowskiej, omawiana wcześniej Henryka Sienkiewicza oraz ulica Jana Dekerta nosząca pierwotnie nazwę Janowska.
    Jeśli dawna ulica Wąska otrzymała patronat Borucha Szulmana, to jak na ironię ulica Janowska została zmieniona na Jana Dekerta, prezydenta Warszawy w latach 1789-1790 jawnego antysemitę.
Wracając jednak do Alei Partyzantów, równolegle do niej, po drugiej stronie zaniedbanego parku biegnie druga jednak nie mniej ważna dawna aleja dziś pod patronatem Piotra Wysockiego, dawniej nosząca imię drugiego "zdegradowanego" właściciela Żyrardowa, Karola Hielle, stanowiąca ponadto granice kolejnej historycznej dzielnicy dawnego Żyrardowa - Wilczego Krzu.