
Postanowiono wówczas nabyć od właściciela dóbr guzowskich hr. Feliksa Sobańskiego, nota bene posiadacza ogromnych, niezagospodarowanych połaci ziemi, działkę usytuowaną poza Osadą, na przedłużeniu dzisiejszej ulicy Bolesława Limanowskiego, o powierzchni 10 ha i 860 m kw. Darowizna nastąpiła w roku 1874, jednak pierwsze pochówki zostały przeprowadzone dopiero w 1881 roku. Aby zadość uczynić nie tylko Katolikom, wytyczono również część dla Ewangelików oraz Prawosławnych.Tak oto powstał fabryczny cmentarz, który przez pierwsze 13 lat podlegał pod administrację zakładów. Wszak na terenie obecnego Żyrardowa ówcześnie tylko Baptyści posiadali swój zbór i dopiero utworzenie w 1894 roku katolickiej parafii przyczyniło się do przekazania terenu w zarząd kościelny.
Pochówki na żyrardowskim cmentarzu nie odbiegały od przyjętych wówczas norm. Najlepsze miejsca tradycyjnie znajdowały się przy głównej alei, tuż za żelazną bramą oraz w pobliżu kaplicy cmentarnej. Najgorsze, pod wykonanym jak większość budynków w Osadzie z radziejowickiej cegły, murem okalającym teren, gdzie grzebano m.in. samobójców. Nawet dziś, spacerując wzdłuż niego można jeszcze znaleźć niepozorne, zaniedbane kopce ziemi, a wczytując się w niewyraźne napisy na wyblakłych od słońca tabliczkach zawierające słowa "zginął śm. tragiczną" uświadamiamy sobie jak czasami krótkie i tragiczne może być ludzkie życie.
Wracając jednak do części cmentarza, tej reprezentacyjnej, poza wymienionymi miejscami pochówku osób zasłużonych i wybitnych, w latach 60-tych powstała jeszcze jedna aleja przeznaczona dla lokalnych partyjnych prominentów, działaczy czy żołnierzy AL i GL tzw. "aleja zasłużonych". Jest to jednak temat na inne rozważania.
Dziś, stary cmentarz katolicki dzięki monumentalnym i wiekowym drzewom wyrastającym spomiędzy coraz to starszych nagrobków nabrał charakteru. I jakże kontrastuje on z nową nekropolią pozbawioną tej ochrony, choćby przed hulającym pomiędzy pomnikami wiatrem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz